 |
Serial Zorro Forum fanów serialu Zorro
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ZORINA13
Administrator
Dołączył: 20 Wrz 2018
Posty: 12121
Przeczytał: 198 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z peublo Los Angeles
|
Wysłany: Pią 12:02, 28 Wrz 2018 Temat postu: Hrabia Monte Christo |
|
|
W tej wersji najbardziej polubiłam Mercedes.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kronikarz56
Gubernator
Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 11479
Przeczytał: 197 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:44, 18 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
Najmniej wierna książce adaptacja powieści, ale w sumie ciekawie poprowadzili fabułę, do tego obsada też rewelacyjna. Powiem, że Mercedes w powieści była beznadziejną postacią, z kolei w filmie jest po prostu super. I do tego gra ją nasza rodaczka, co też pokazuje, że Polki mają charakterek Moją ulubioną postacią w tym filmie jest Jacopo, wierny przyjaciel Dantesa, dzielnie wspierający go w jego planach i czasami bardziej trzeźwo patrzący na życie niż nasz bohater
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ZORINA13
Administrator
Dołączył: 20 Wrz 2018
Posty: 12121
Przeczytał: 198 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z peublo Los Angeles
|
Wysłany: Czw 11:22, 27 Sie 2020 Temat postu: Hrabia Monte Christo |
|
|
Piękne zakończenie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kronikarz56
Gubernator
Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 11479
Przeczytał: 197 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 1:14, 28 Sie 2020 Temat postu: |
|
|
Właśnie. I jeszcze słowa Edmunda na końcu, gdy Jacopo pyta go, czy nie dręczą go dalej demony przeszłości, odpowiada, że nie, bo ma u swojego boku bliskich. I mówi, że kupił to miejsce, aby je zburzyć, ale teraz marzy tylko o tym, aby wyjechać stąd i zabrać najbliższe sobie osoby: ukochaną, syna i najlepszego przyjaciela i razem odchodzą szczęśliwi Trochę szkoda, że książka nie ma takiego zakończenia. Choć i tak kończy się dobrze. Swoją drogą uwielbiam w tej wersji Jacopo. To mój ulubieniec
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ZORINA13
Administrator
Dołączył: 20 Wrz 2018
Posty: 12121
Przeczytał: 198 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z peublo Los Angeles
|
Wysłany: Wto 21:24, 01 Wrz 2020 Temat postu: Hrabia Monte Christo |
|
|
Hrabia i Mercedes w tej wersji są przepiękną parą, wprost stworzeni dla siebie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kronikarz56
Gubernator
Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 11479
Przeczytał: 197 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 2:57, 02 Wrz 2020 Temat postu: |
|
|
To prawda i dlatego też w tej wersji wracają do siebie. W sumie to ciekawy zabieg. W książce Mercedes była raczej żałosną postacią. W filmach jest zdecydowanie bardziej interesująca. Zauważ też, że w każdej ekranizacji Edmund próbuje znowu związać się z Mercedes i przynosi to różne owoce. Przykładowo w wersji z 1934 schodzą się ponownie. W wersji z 1954 ona go nie chce znać, choć o dziwo jest o niego zazdrosna, gdy on spędza czas z przeuroczą Hayde, która ostatecznie odpływa z Edmundem na Wschód (tak jak w książce). W wersji z 1961 też chce ją odzyskać, ona początkowo odmawia, w końcu się na to zgadza, ale on musi najpierw wypłynąć na jakiś czas i odczekać, aż plotki ucichnąć i wrócić do ukochanej jako jej Edmund. W wersji z 1975 roku on chce na końcu ją zabrać ze sobą, ale ona ma do niego żal za zniszczenie męża i pośrednio też syna i gdy syn wstępuje do wojska, ona płynie za nim, aby go wspierać i nie chce, by ukochany jej towarzyszył, a scena ich pożegnanie wyciska łzy. W wersji z 1998 roku Edmund ma kochankę, młodą wdowę, która się w nim zakochuje, ale ostatecznie wybiera jednak Mercedes i... uwaga, niezłe jaja... Oboje rezygnują ze swoich majątków, aby je przeznaczyć na cele dobroczynne i zamieszkują w rybackiej chacie. W bajce wytwórni Burbank Edmund bierze pod opiekę Mercedes i jej córkę (w bajce ona ma córkę, nie syna) i w trójkę układają sobie życie. A tutaj wyjątkowo nie Edmund chce odzyskać Mercedes, a ona jego
A przy okazji - co ciekawe, w książce żadne z nich nie pomyślało nawet o tym, aby do siebie wrócić po tylu latach. Ciekawe, że w filmach pokazali coś innego
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ZORINA13
Administrator
Dołączył: 20 Wrz 2018
Posty: 12121
Przeczytał: 198 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z peublo Los Angeles
|
Wysłany: Śro 5:30, 02 Wrz 2020 Temat postu: Hrabia Monte Christo |
|
|
Bo to bardziej romantyczne, filmowe, że stara miłość nie rdzewieje. A pokazać w filmie, że po latach nie zrobiła na nim żadnego wrażenia, tylko się po prostu zestarzała, jest prawdziwe i życiowe, ale zbyt gorzkie i cyniczne w swojej wymowie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kronikarz56
Gubernator
Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 11479
Przeczytał: 197 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 2:30, 03 Wrz 2020 Temat postu: |
|
|
Wiesz, nie chodziło o to, że się zestarzała, co po prostu o to, że wyszła za mąż bez miłości, cynicznie udając przed Fernandem, że coś do niego czuje, a tak naprawdę nie czuła nic. Nie żeby mi było żal tej kanalii, ale mimo wszystko Mercedes wyszła za niego tylko dlatego, że nie chciała być sama na świecie. Wybacz, ale to nie fair. Tak się nie robi. Potem poznała Edmunda jako hrabiego i nie zrobiła nic, aby ostrzec Fernanda i zapobiec jego ruinie. Co prawda bydlę zasłużyło sobie na to, ale pamiętajmy, że przecież ona wtedy jeszcze nie wiedziała. I widziała, że hrabia coś knuje, a mimo to pozwoliła mu na to. Gdyby choć trochę miała ciepłych uczuć do Fernanda, chciałaby zapobiec jego nieszczęściu. Że miała go potem gdzieś, kiedy dowiedziała się, co zrobił, to rozumiem. Ale wcześniej? Po prostu POZWALAŁA SIĘ KOCHAĆ, że tak powiem. A sama miała go w poważaniu. A po wszystkim po prostu wybrała samotne życie, odcinając się od wszystkich i robiąc z siebie męczennicę, wiecznie wspominające stare dobre czasy, choć Edmund zachowywał się tak, jakby chciał puścić to wszystko w niepamięć i jeden jej cieplejszy gest odwzajemnić. Ale tego od niej nie dostał. To dała mu urocza i przecudna Hayde, choć dużo młodsza od niego i Mercedes, to jednak bardziej stała w uczuciach i kochająca.
Swoją drogą niedługo zacznę publikować swoją powieść o hrabim Monte Christo. Jestem ciekaw, jak Ci się spodoba. Będzie zawierać w sobie to, co znamy z powieści Dumasa oraz to, co wymyśliłem sam jako dalsze losy bohaterów.
A wracając do tego filmu podobało mi się to, dlaczego w tej wersji Mercedes wyszła za Fernanda. Tu jej motywacje były dużo lepsze. Choć i tak uprościli sprawę, robiąc z Fernanda kanalię, który nie kocha żony, po prostu chciał ją zdobyć, nacieszył się nią i dał spokój z zabieganiem o jej względy. Takie ułatwienie jej wyboru, żeby miała całkowitą pewność, że to Edmund jest jej miłością W książce przynajmniej ją kochał i ich syna też. Tutaj nie stać go nawet na to. Znowu twórcy ułatwiają w trójkącie miłosnym wybór
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ZORINA13
Administrator
Dołączył: 20 Wrz 2018
Posty: 12121
Przeczytał: 198 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z peublo Los Angeles
|
Wysłany: Czw 2:37, 03 Wrz 2020 Temat postu: Hrabia Monte Christo |
|
|
Rzeczywiście, też to zauważyłam, że często tak w filmach jest, że robią z tego drugiego drania i potwora, by kobiecie było łatwiej wybrać, albo stary narzeczony ulega wypadkowi i ona nie chce wyjść na ladacznicę i go zostawić, choć tak naprawdę kocha tego drugiego.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kronikarz56
Gubernator
Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 11479
Przeczytał: 197 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 2:39, 03 Wrz 2020 Temat postu: |
|
|
No właśnie, nieraz tak jest. Nawet zauważyłaś w naszych pierwszych rozmowach, że rywal Gilberta do serca Ani Shirley jest dupkiem, choć nawet nie takim złym, ale zawsze i cóż... I wybór był tutaj oczywisty Jestem ciekaw, co powiesz o mojej powieści, gdzie poznamy losy hrabiego... z perspektywy uczestników jego losów, a na końcu jego samego. Co sądzisz w ogóle o takim pomyśle?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ZORINA13
Administrator
Dołączył: 20 Wrz 2018
Posty: 12121
Przeczytał: 198 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z peublo Los Angeles
|
Wysłany: Czw 2:48, 03 Wrz 2020 Temat postu: Hrabia Monte Christo |
|
|
To ciekawy pomysł, ciekawe jak to rozwiniesz. W książce o Ani Robert był rzeczywiście beznadziejnie nudny, ale już w serialu o Ani zrobili to dużo ciekawiej, łącząc postać Roberta z ojcem małej Elżbietki w jedną postać. I aktor był dużo bardziej interesujący od lalusiowatego Gilberta, od pierwszej sceny gdy widzi Anię na plaży, gdy wiatr porywa jej notatki, jest nią wyraźnie zauroczony i zaintrygowany, nawet jeśli nie do końca rozumie, co ona tam sobie plecie.
Chociaż ta aktorka grająca Anię, mimo że urocza i bardzo sympatyczna, też mi do końca nie pasowała. Jakby nie umiała do końca oddać magi wyobraźni Ani i bardziej jej Ania przypominała mi postać dorosłej Pollyanny niż mojej, Ani.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kronikarz56
Gubernator
Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 11479
Przeczytał: 197 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 2:51, 03 Wrz 2020 Temat postu: |
|
|
Jeśli chodzi o Anię, to w sumie można się uczepić tego, że gdy gra dziewczynkę, wygląda na nieco starszą niż powinna być. Może jestem w błędzie, ale chyba wzięli aktorkę nieco za dużą do tej roli i potem robili niby tak, że dorasta i ją lekko postarzali, ale... No, zdecydowanie nie przypomina ona Ani Shirley z książki tak, jak powinna. Ania Shirley jedynie dobrze została oddana w anime A pozostałe filmy o Ani z tego cyklu są beznadziejne. Tak popieprzyli fabułę, że po prostu szkoda słów. Bo to nakręcić wiernej ekranizacji już nie można?
A zatem mój pomysł Ci się podoba? Powieść od dawna mam napisaną i ma ona swojego bloga. Ale skoro piszemy tutaj, mogę ją tutaj publikować. Jestem ciekaw, co o niej powiesz. Może czytałaś ją na forum o Bonanzie. Ale zawsze można sobie ją przypomnieć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ZORINA13
Administrator
Dołączył: 20 Wrz 2018
Posty: 12121
Przeczytał: 198 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z peublo Los Angeles
|
Wysłany: Czw 2:59, 03 Wrz 2020 Temat postu: Hrabia Monte Christo |
|
|
Opublikuj tutaj, ja już jej nie pamiętam.
Tak, ta aktorka, mając 17 lat, grała 11-letnią dziewczynką, a wyglądała jeszcze starzej na 25-letnią dorosłą pannę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kronikarz56
Gubernator
Dołączył: 02 Sie 2020
Posty: 11479
Przeczytał: 197 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 3:07, 03 Wrz 2020 Temat postu: |
|
|
Z przyjemnością zatem będę ją publikował. Ale liczę na komentarze od Ciebie
Aha... 17-latka w roli 11-letniej dziewczynki? Czy tylko mnie wydaje się to irracjonalne? OK, jak zrobili jej długie warkocze i słomkowy kapelusz i szarą sukienkę, to jeszcze nawet mogła nas nabrać, że ma tak z cztery lata mniej. Ale... Błagam! Oni serio myśleli, że ktoś to kupi?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ZORINA13
Administrator
Dołączył: 20 Wrz 2018
Posty: 12121
Przeczytał: 198 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z peublo Los Angeles
|
Wysłany: Czw 6:43, 03 Wrz 2020 Temat postu: Hrabia Monte Christo |
|
|
Vivien mając chyba 27 lat, grała 16-letnią Scarlett. Ale tam w Przeminęło z wiatrem to nie raziło, w czasach gdy dziewczyny tak młodo wychodziły za mąż i ona miała odpowiednią urodę. Ale w Ani to raziło i to bardzo psuło przyjemność z oglądania filmu. Miało się wrażenie, że dorosła prawie kobieta zachowuje się jak małe, dziwne dziecko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|